Ulubiona partia polityczna: Partia Wielkiego Marzenia Pomógł: 9 razy Wiek: 28 Dołączył: 15 Sty 2006 Posty: 7138 Skąd: Wrocław :)
Wysłany: Sob 26 Cze, 2010
pieniędzy na NFZ zawsze będzie za mało. koszty leczenia rosną i będą rosnąć i końcu trzeba będzie zrobić koszyk świadczeń czyli tego co za NFZ i tego za co dopłacasz.
Poza tym inna kwestia, że szpitale jako takie nie wpisują się ot tak w teorie wolnorynkowe, chociażby dlatego, bo te teorie te zakładają jak najbardziej nieograniczoną możliwość wyboru konsumenta. A tu konsumentem jest pacjent - który np. zawożony karetką na sygnale ani nie wybiera, ani nie ma nieograniczonego wyboru (nawet jak nie na sygnale), bo szpitale zwykle znajdują się w pewnej odległości od siebie, a nie są rostawione co 100 metrów.
To błędne założenie gdyż największe koszty w szpitalach generują osoby przebywające tam długotrwale, albo ci którzy przechodzą skomplikowane długotrwałe terapie. Pacjenci przewożeni karetką pogotowia na ogół potrzebują natychmiastowej pomocy ale na ogół pierwszy dzień pobytu stanowi tylko niewielka część łącznych kosztów. Później pacjent może zmienić szpital na tańszy. Tak więc komercjalizację służby zdrowia uważam za jak najbardziej wskazaną. Wszelka działalność prowadzona z pominięciem konkurencji prowadzi do ciągłego generowania nowych kosztów. Tak więc jestem za komercjalizacją (co nie musi oznaczać pełnej prywatyzacji) oraz określeniem koszyka świadczeń bezpłatnych finansowanych np z NFZ, płatnych częściowo przez pacjenta i płatnych w 100 % ( to ostatnie dotyczyć powinno super komfortowych warunków leczenia, super drogich zabiegów leczniczych, oraz upiększających operacji plastycznych - to jest tylko wyłącznie upiększających, a nie usuwania dużych blizn po tragicznych wypadkach). Poza tym nawet w przypadku tych darmowych świadczeń zdrowotnych pieniądze muszą iść za pacjentem, a nie do tych szpitali które mają lepsze układy z NFZ, bo wtedy o zasadach uczciwej konkurencji nie ma już mowy.
Worek napisał/a:
Zastanawiasz się czy będą mieli właściwą opiekę? Człowieku to nie komuna. Jeśli będą mieli złą pacjenci pójdą do innego szpitala a NFZ nie zapłaci za leczenie. Prosty jak budowa cepa rachunek ekonomiczny.
Zgadzam się z tym właśnie
Waga napisał/a:
Trzeba iśc dwoma drogami. Jedna to uruchomienie rezerw prostych na wszystkie możliwe sposoby a druga zwiększenie budżetu NFZ.
Właśnie to uruchomienie rezerw prostych powinno dać takie budżetowe oszczędności by starczyło tych zaoszczędzonych pieniędzy na powiększenie dostępności do usług.
NRohirrim88 napisał/a:
Problem w tym, że szpitale powinny obsługiwać też mniej rentowne oddziały, a przecież także potrzebne ludziom. I jakieś tam badania nie są w stanie tego zastąpić.
Właśnie NFZ powinien dopłacać do każdego pacjenta lezącego na tych mniej rentownych oddziałach i wtedy nie będzie problemu że szpitale nie chcą mieć takich oddziałów. Ale tak jak pisałem wcześniej pieniądze muszą tam iść za pacjentem do takich oddziałów, a nie według układów urzędników NFZ ze szpitalami. Czyli im więcej pacjentów tym więcej kasy - nie inaczej.
Właśnie to uruchomienie rezerw prostych powinno dać takie budżetowe oszczędności by starczyło tych zaoszczędzonych pieniędzy na powiększenie dostępności do usług.
To jest marzenie ściętej głowy absolutnie nie przystające do realiów i wielkości nakładów na służbę zdrowia w porównaniu z innymi krajami UE (tymi biedniejszymi)
Oczywiście tym postem nie manifestuję chęci zaniechania poszukiwania tych rezerw. Każdy grosz się liczy. Ale wiara, że same proste rezerwy zwiększą dostępność do usług medycznych to ułuda.
Ciekawe jest to, że wszelkiej maści socjaliści a ci narodowi w szczególności jedyną metodę na poprawę, na lepszą jakość usług świadczonych przez państwową służbę zdrowia widzą w pompowaniu w nią więcej kasy. Droga na manowce moim zdaniem.
Sam kiedyś pracowałem w firmie, która zdecydowany i znający się na rzeczy zarząd postawił na nogi. Oczywiście lamentów przy tym było co nie miara. Teraz jest to druga co do wielkości firma w Polsce. Nie wydaje mi się aby szpital wiele różnił się od tej firmy.
Szpital Uniwersytetu Medycznego w W-wie przyniósł w zeszłym roku 2 mln PLN zysku. Ucząc przy okazji nowych doktorów. Jak widać da się tylko trzeba ludzi do tego. Ludzi, którzy za swoje błędy będą odpowiadać. Teraz to są przypadkowi ludzie, którzy jak coś spierdolą to idą do innej roboty i tyle ich widzieli. PiS kompletnie niepotrzebnie i szkodliwie zrobił z tego szum wyborczy. PO niepotrzebnie podniosło rękawicę. Stracimy na tym my.
To jest marzenie ściętej głowy absolutnie nie przystające do realiów i wielkości nakładów na służbę zdrowia w porównaniu z innymi krajami UE (tymi biedniejszymi)
Nie wiem jak wypada to porównanie nakładów na służbę zdrowia w stosunku do państw o podobnym PKB na głowę jak w Polsce, ale możemy się porównywać z Grecją i Portugalią. Nie wiem czy w tych państwach służba zdrowia jest na jakimś wyraźnie lepszym poziomie niż w Polsce? Niestety z Hiszpanią porównywać się nie możemy na razie bo ma PKB na osobę znacznie wyższy niż my.
Lolek00 napisał/a:
Do przeciwników prywatnych szpitali (którym miał by płacić NFZ albo i nie) - co popieracie zamiast tego? Jakie zmiany? Czy podoba wam się jak jest teraz?
Nie mam wyrobionego zdania ale chciał bym wiedzieć. Jak można inaczej uzdrowić służbę zdrowia jeszcze.
Poza tym co do kwestii pytania, skąd wziąć na to pieniądze by dopłacać do leczenia w skomercjalizowanych szpitalach i ośrodkach zdrowia. Myślę że gdyby w końcu skończyć z tym opłakanym w skutkach dofinansowywaniem rolnictwa w UE, to pieniędzy na służbę zdrowia w każdym państwie UE spokojnie by starczyło
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum