Ulubiona partia polityczna: Libertarian Party Pomógł: 3 razy Wiek: 23 Dołączył: 17 Lip 2007 Posty: 1622 Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Wto 26 Sie, 2008
Kwaśniewskiemu przyniosło zysk, bo wygrał wybory minimalną większością głosów, a że wybaczono mu to kłamstwo, to później wybrali go również na drugą kadencję.
Kaczor mógł nacieszyć się premierostwem - mimo że stracił w oczach społeczeństwa.
Obama nadal ma duże szanse na wygranie wyborów - poczekamy, zobaczymy.
Tusk został, już po tym kłamstwie, premierem - czyli zysk.
Tak trudno wyciągnąć takie wnioski?
_________________ Trzy resorty dla Ligi, którą Roman wiedzie,
Siedem dla Samoobrony, z Andrzejem na przedzie,
Dziewięć dla PiS-u, pod wodzą Kaczora,
Jeden dla Władcy - Ojca Dyrektora.
Ulubiona partia polityczna: Partia Wielkiego Marzenia Pomógł: 9 razy Wiek: 28 Dołączył: 15 Sty 2006 Posty: 7132 Skąd: Wrocław :)
Wysłany: Wto 26 Sie, 2008
Boże, przecież ty nawet z dziennika nic nie zrozumiałeś. Każde te kłamstwo zostało szybko wykryte i wykorzystane przeciwko temu kto je wypowiedział.
A Tuskiem i Kwaśniewskim to już typowa dla Ciebie maniera podciągania faktów pod bzdetną tezę - Kwaśniewski wygrał minimalnie bo wtopił a Tusk przegrał wybory prezydenckie (to oczywiście zysk jak miało się kilkunastu punktową przewagę a wygrywa się kilkoma lub przegrywa 2)! Obama musiał się bronić przez kilka tygodni a jego przewaga przed Mc Cainem stopniała. To samo stało się Hilary która serbskim bzdetem pogrzebała szanse na nominacje. Jak za dziesięć lat zostanie prezydentem to stwierdzisz ,ze dzięki temu kłamstwu? Kuriozum.
Natomiast ty twierdzisz ,ze te kłamstwa im pomogły! niesłychana nieumiejętność zrozumienia rzeczywistości.
jako jedyny człowiek na świecie masz bardzo alternatywny obraz rzeczywistości.
Teza głupia , przykłady głupie to i wnioski głupie.
Ulubiona partia polityczna: Libertarian Party Pomógł: 3 razy Wiek: 23 Dołączył: 17 Lip 2007 Posty: 1622 Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Wto 26 Sie, 2008
Nazgul napisał/a:
Każde te kłamstwo zostało szybko wykryte i wykorzystane przeciwko temu kto je wypowiedział.
A jednak to kłamstwo nie przeszkodziło Kwaśniewskiemu w ponownemu wygraniu wyborów - wybaczono mu to.
Nazgul napisał/a:
Kwaśniewski wygrał minimalnie bo wtopił
Chodzi o to, że wygrał, bo wtopił, czy że miałby większą przewagę i liczbę głosów, gdyby nie wtopił?
Nazgul napisał/a:
a Tusk przegrał wybory prezydenckie
Sugerujesz, że to przez wypowiedź o dziadku? Przecież sondaże wahały się jeszcze przez jakiś czas po tej wypowiedzi, z tego co pamiętam.
Nazgul napisał/a:
Jak za dziesięć lat zostanie prezydentem to stwierdzisz ,ze dzięki temu kłamstwu?
Nie. Ale od 2005 do 2007 (Tusk nie-prezydentem - Tusk premierem) minęły dwa lata, a nie 10.
Nazgul napisał/a:
jako jedyny człowiek na świecie masz bardzo alternatywny obraz rzeczywistości
Czyżbyś znał wszystkich ludzi na świecie z wyjatkiem mnie?
_________________ Trzy resorty dla Ligi, którą Roman wiedzie,
Siedem dla Samoobrony, z Andrzejem na przedzie,
Dziewięć dla PiS-u, pod wodzą Kaczora,
Jeden dla Władcy - Ojca Dyrektora.
Ulubiona partia polityczna: Libertarian Party Pomógł: 3 razy Wiek: 23 Dołączył: 17 Lip 2007 Posty: 1622 Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Sro 27 Sie, 2008
Nazgul napisał/a:
Wymyślasz na siłę jednym słowem.
To znaczy? Mógłbyś jakoś sprecyzować to stwierdzenie? Bo nie za bardzo wiem, o co Ci chodzi.
_________________ Trzy resorty dla Ligi, którą Roman wiedzie,
Siedem dla Samoobrony, z Andrzejem na przedzie,
Dziewięć dla PiS-u, pod wodzą Kaczora,
Jeden dla Władcy - Ojca Dyrektora.
Ulubiona partia polityczna: Partia Wielkiego Marzenia Pomógł: 9 razy Wiek: 28 Dołączył: 15 Sty 2006 Posty: 7132 Skąd: Wrocław :)
Wysłany: Sro 27 Sie, 2008
No wiesz teoria typu - Tusk skłamał (a propos wcale a wcale nie musiał wiedzieć), stracił prezydenturę ale zabawił się w jasnowidza bo wygrał przedterminowe wybory (dzięki temu ew. kłamstwu) jest chyba wymyślaniem i fantazjowaniem nie sądzisz? To by działało gdyby ew. kłamstwo wyszło po wyborach a nie przed. A i wtedy oznacza to spore kłopoty. Takie manewry działały morze w latach 30 ale nie teraz . Teraz każda wypowiedź i każdy przecinek jest dokładnie sprawdzany przez sztab przeciwnika. Wiec Twoje fantazjowanie to raczej sposób na polityczne samobójstwo.
Jesli nie da się wyciągnąć kłamstwa dziś to wylezie w przyszłych wyborach lub posłuży jako broń albo po prostu zrujnuje autorytet.
Kłamać się po prostu całkowicie nie opłaca!
Ulubiona partia polityczna: Libertarian Party Pomógł: 3 razy Wiek: 23 Dołączył: 17 Lip 2007 Posty: 1622 Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Sro 27 Sie, 2008
Dobra, generalnie masz rację, ale wytłumacz mi w takim razie, dlaczego mimo wszystko wielka część Polaków głosowałaby na Kwaśniewskiego, gdyby mógł startować w wyborach prezydenckich po raz trzeci? Dlaczego mu wybaczyli jego kłamstwa?
_________________ Trzy resorty dla Ligi, którą Roman wiedzie,
Siedem dla Samoobrony, z Andrzejem na przedzie,
Dziewięć dla PiS-u, pod wodzą Kaczora,
Jeden dla Władcy - Ojca Dyrektora.
Ulubiona partia polityczna: Partia Wielkiego Marzenia Pomógł: 9 razy Wiek: 28 Dołączył: 15 Sty 2006 Posty: 7132 Skąd: Wrocław :)
Wysłany: Czw 28 Sie, 2008
Bo jego kłamstwo, było mniej znaczące niż odbiór jego kompetencji zawodowych. Nawet chlanie mu tak strasznie nie zaszkodziło, bo dla sporej części Polski picie jest czymś zupełnie normalnym. To prosty rachunek kosztów - czy jedno głupie kłamstwo, przekreśla pozytywny obiór całej prezydentury? (i dla togo jest to ważne po tylu latach??) Po za tym powiedzmy sobie - czy Kwaśniewski naprawdę miał szansę na trzeci raz? Nie sądzę.
Kłopot LK polega na tym, że niby wszystko z nim ok. kłopot w tym, że kompetencje zawodowe daleko w lesie a już zdolność do pokazania tych nielicznych pozytywów...ojjoj...
Ulubiona partia polityczna: Libertarian Party Pomógł: 3 razy Wiek: 23 Dołączył: 17 Lip 2007 Posty: 1622 Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Czw 28 Sie, 2008
Nazgul napisał/a:
czy jedno głupie kłamstwo
To o tym magistrze to nie było jedyne jego kłamstwo. Skłamał również odnośnie głosowania w sprawie ustawy pozwalającej ścigać zbrodnie PRL-u. Dwukrotnie wypowiadał się na temat swojego głosowania w tej kwestii i za każdym razem mówił coś wręcz przeciwnego. Gazecie Wyborczej powiedział, że w ogóle nie brał udziału w tym głosowaniu. Jednak kiedy sprawdzono wydruk sejmowy i okazało się, że jednoznacznie pokazuje, że Kwaśniewski głosował przeciwko ustawie, już dzień później przedstawił zupełnie inną wersję jego zachowania w trakcie głosowania: "Rozmawiałem z wiceministrem spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii i wpadłem na salę tylko na głosowanie. Podniosłem rękę tak, jak osoba odpowiedzialna w klubie za tę sprawę."
Czyli tutaj też skłamał. ciekawe tylko, czemu? Jaki był jego motyw?
Nazgul napisał/a:
powiedzmy sobie - czy Kwaśniewski naprawdę miał szansę na trzeci raz? Nie sądzę.
Sondaże z 2005 mówiły coś przeciwnego. Myliły się?
_________________ Trzy resorty dla Ligi, którą Roman wiedzie,
Siedem dla Samoobrony, z Andrzejem na przedzie,
Dziewięć dla PiS-u, pod wodzą Kaczora,
Jeden dla Władcy - Ojca Dyrektora.
Ulubiona partia polityczna: technokratyczna Pomógł: 1 raz Dołączył: 02 Lis 2004 Posty: 2635 Skąd: Budorgis Vratislavia
Wysłany: Pon 01 Wrz, 2008
Tak odnosząc się do schlanego K pokazanego w Kijowie - nawet po pijaku mówił sensowniej od niektórych polityków "na trzeźwo" Może Palikot ma jednak rację?
Ludzie 2 razy wybrali Kwacha nie dlatego że kłamał. Ale dlatego że nie było lepszej alternatywy. Żaden polityk nie miał ani dobrego wizerunku, samymi chęciami i ideami nie zdobywa się stołków. PR to jedno, ale po to są media aby weryfikować działalność speców od marketingu. I co z tego że Kwach skłamał o magistrze, że całował ziemię po wylądowaniu, że łękotka, choroba filipińska etc etc - Sam się kompromitował, ale ludzie mu to wybaczyli i przez 2 kadencje jednak był prezydentem. Jeżeli są jakieś aspekty negatywne rządów K - to wyjdą na światło dzienne, i gdyby chciał po raz kolejny kandydować to one mogą mu zaszkodzić. Jak na mój gust przebąkiwało się tylko - a on miałby szansę startować jeszcze raz. Najbardziej szkodzi wywlekanie takich "dziadków z wermachtu" - ludzie w końcu zapytają - "ok, ale kto na pomorzu nie miał dziadka w wermachcie" albo krócej "no i co z tego". Jakby dzisiaj rozliczać tych co mieli ojców w PZPR, to nie powinno być połowy PIS, z liderami na czele.
_________________ "Na ogół, Słowianie są skorzy do zaczepki i gwałtowni i gdyby nie ich niezgoda, mnogość rozwidleń ich gałęzi i podziałów na szczepy, żaden lud nie zdołałby im sprostać w sile" - Ibrahim Ibn Jacob, 966 r. n.e.
Ulubiona partia polityczna: Prawo i Sprawiedliwość
Wiek: 18 Dołączył: 24 Cze 2010 Posty: 10 Skąd: Bytom
Wysłany: Czw 24 Cze, 2010
wracając do głównego wątku jakim jest "Kościół a seksualizm"
Kościół nie odrzuca tego co Bóg stworzył a seksualizm to najwyższa forma miłości fizycznej.
Jeżeli ktoś chce naprawdę o to spytać to należy z tym pytaniem udać się do księdza.
Jakiego ? Polecam zakon Jezuitów ponieważ to oni mają chyba największą wiedzę gdyż mają najdłuższy okres nowicjatu.
Ale jeżeli nie chcecie nigdzie iść i chcecie znać opinie Kościoła to polecam ten wykład
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum