Pomógł: 3 razy Wiek: 20 Dołączył: 26 Lip 2009 Posty: 1707 Skąd: Polska
Wysłany: Sob 10 Lip, 2010
Z tego co mi wiadomo nie było klasy. Według obecnego prawa, ustawy o edukacji, musi być co najmniej 7 chętnych. Trudno żeby byli chętni skoro mogą nie chodzić w ogóle
Jeśli mowa o mojej szkole, to o mojej byłej szkole jak co
Gdyby jednak zorganizowano, lekcję etyki, były by to 2h bo to zastępuje religię. Bardzo często tej etyki w szkołach uczą katecheci.. także to się ogółem zbywa.
Obecne regulacje uważam za dobre, gdyby jeszcze ta etyka, religia była obowiązkowo na końcu albo na początku zajęć to by było dobrze - ale nie bardzo by się dało zbudować taki plan zajęć
Ulubiona partia polityczna: Prawo i Sprawiedliwość
Wiek: 14 Dołączył: 09 Lip 2010 Posty: 411 Skąd: Skarżysko-Kamienna
Wysłany: Sob 10 Lip, 2010
Tak, zupełnie się z Tobą zgadzam.
Jeśli daje się uczniom wybór czy chodzić czy nie - to co ich obchodzi czy to będzie etyka czy religia?
Jak by nie było, zawsze na każdym świadectwie dalej pojawia się na pierwszym miejscu pozycja - religia/etyka.
Myślę, że sprawę rozwiązuję Konstytucja, choć w tej kwestii zawsze jest dużo sporów, ponieważ w ten przedmiot wchodzi kościół i ludzie zadają sobie pytanie jaką rolę spełnia Kościół Katolicki w życiu publicznym.
Pomógł: 3 razy Wiek: 20 Dołączył: 26 Lip 2009 Posty: 1707 Skąd: Polska
Wysłany: Sob 10 Lip, 2010
Ja rozumiem kościół jako zgromadzenie wiernych, to jest najlepsza definicja. Powinni mieć odrębne struktury. Struktury wynikające z obywatelstwa, państwowego to osobna sprawa.
No ale są konkordaty, nawet w konstytucji pisze o stosunkach RP z Watykanem.
Spójrz na sprawy odszkodowań. Komuniści kościołowi zabrali ziemię, płacili im za komuny, teraz też im płacą odszkodowania, mimo iż to już dawno spłacone.
Polskiej szlachcie, posiadaczom ziemskim - również odebrano ziemię, ale nikt im nigdy nic nie płacił. Ludziom którzy po wojnie wrócili do domów - ale te domy były zamieszkane przez kogo innego a cały majątek zagrabiony.
Czyli teraz podatnik płaci za to że komuniści zagrabili i za 5 lat też będzie płacił, i za 10 lat też i za 15 też. Ja uważam że KK uwił sobie gniazdko w naszym systemie trochę niesprawiedliwie.
Ulubiona partia polityczna: Prawo i Sprawiedliwość
Wiek: 14 Dołączył: 09 Lip 2010 Posty: 411 Skąd: Skarżysko-Kamienna
Wysłany: Sob 10 Lip, 2010
Kościół nie jest idealny, a ta sprawa powraca jak bumerang.
W całej Europie już odważono się opodatkować kościół i podobno funkcjonuje on bardzo dobrze. Przeczytałem nawet gdzieś że bardzo dobrze walczy z biedą.
Ingerencja państwa w pieniądze Kościoła, mogła by się spotkać z wielka krytyką duchownych, więc nasza czołówka polityczna będzie miała z tym spory problem.
Nie dawali byśmy już pieniędzy na co łaska, tylko zgodnie z FISKUSEM a to mogło by doprowadzić do straty wiernych.
Pomógł: 3 razy Wiek: 20 Dołączył: 26 Lip 2009 Posty: 1707 Skąd: Polska
Wysłany: Sob 10 Lip, 2010
Mówisz o tym, że "wierny" deklaruje, przekazanie 5% dochodów poprzez fiskus na rzecz kościoła>?
To u nas rzeczywiście mógł by być kryzys wiary
Ale tu byśmy przegięli w drugą stronę.. bo teraz państwo mieszało by się w kościół, chyba zbyt bardzo. Jałmużna ma to do siebie że każdy daje ile może.
Jak to powiedział kiedyś jakiś ksiądz na Jasnej górze; wspierajcie kościół modlitwą ale materialnie również.
Większość wsparła modlitwą
**
Związki wyznaniowe moim zdaniem w ogóle nie powinny być rejestrowane, powinny mieć własne niezależne struktury, płacić podatki od ziemi normalnie. Struktury dla państwa powinny być tylko umowne, bo to sprawa wiernych..
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum