wuzetka napisał/a:
Ps. Wśród pensjonariuszy zakładów psychiatrycznych są też mistycy.
chyba jedna im uciekła
Nie gniewam się wręcz przeciwnie, cały dzień jestem rozbawiona co mi się przypomni
Lolek00 napisał/a:
Swoją drogą mistycyzm z definicji to sztuka kontaktowania się z bóstwami - oczywiście mówimy o tej definicji ureligijnionej.
Tak, mistycyzm to jest osobiste doświadczenie Boga. Ale ja nazywam mistykiem również kogoś kto doświadcza, bezpośrednio obcuje, ma kontakty z tym co między człowiekiem a Bogiem, mam na myśli anioły, mistrzów, przewodników duchowych itd.
Kontakty ze zwykłymi duchami to spirytyzm, natomiast widzenie bytów niższej kategorii to coś co występuje w delirium tremens. Spożywanie dużej ilości alkoholu przez wiele lat otwiera wzrok astralny (Jasnowidzenie niższego rzędu) Wiadomo już że to co widzą alkoholicy to nie jakieś omamy czy halucynacje tylko widzą niższe poziomy planu astralnego.
Lolek00 napisał/a:
Wz co to jest astral? Chodzi ci o jakiś stan psychiki?
Stan psychiki to rozwinięcie astralnych zmysłów, czyli duchowych zmysłów. Osoby o rozwiniętych duchowych zmysłach maja możliwość świadomie przebywać w świecie astralnym, czyli w astralu.
To bardzo rozległy temat, nawet szukałam linka do jakiejś strony ale nie znalazłam konkretnych które by Ci dały jakiś ogląd. A na tym forum nie widzę możliwości opowiadać o tych sprawach można tylko ogólnie. Poza tym jak ktoś w tym nie siedzi to nie jest w stanie pojąć. Powiem tylko tyle że wiele dzieł, muzyka, poezja, obrazy to sztuka przeniesiona z planu astralnego na nasz fizyczny. Utwór który ktoś skomponuje jutro, jest już tu i teraz w planie astralnym. On tylko odbiera wrażenia i przenosi na nasz fizyczny plan. Odbicie. Chociaż nie jest w stanie wyrazić piękna ale chociaż w przybliżeniu.
Ktoś powiedział Jak na górze tak na dole
_________________ „Komorowski: uważacie działania Janusza za kontrowersyjne, ale jak go usuniecie z partii, ja też odchodzę. Jestem pewien, ręczę własnym słowem, że on jest lojalny wobec Platformy, możecie mnie osobiście uczynić odpowiedzialnym politycznie za niego.”
Pisałam że alkoholizm otwiera jasnowidzenie niższego rzędu. Widzisz to jest tak. Jak przez gąbkę przelejesz wodę to ta woda ci przeleci. Natomiast jak przelejesz smołę to ta smoła zostanie w gąbce i nie przeleci. Człowiek uduchowiony ma wyższe wibracje od zwykłego człowieka. Alkoholik nie jest w stanie zobaczyć wyższych poziomów świata astralnego, za wysokie wibracje. Prawdą jest że wraz z rozwojem duchowym człowiek nabywa parapsychiczne zdolności. Ale nie nie jest prawdą, że poprzez wyćwiczenie parapsychicznych zdolności człowiek stanie się uduchowiony. To dwie odwrotne sprawy. Parapsychiczne zdolności można wyćwiczyć, ale to nie ma nic wspólnego z rozwojem duchowym. Rozumiesz czy nie?
Każdy może skończyć ASP i nauczyć się malować. I każdy może być dobrym plastykiem. Ale nie każdy może być artystą. Różnica między tym co ma dar od Boga a tym co się sam wyuczył jest taka jak między plastykiem a artystą Takie dary to efekt uboczny duchowych praktyk. Ale jest jeden warunek. Cel tych duchowych praktyk. Jeśli celem jest to że chcesz zbliżyć się do Boga. Jeśli zaś uprawiasz duchowe praktyki a w duszy sobie myślisz że dzięki temu osiągniesz jakieś duchowe korzyści to dostaniesz figę z makiem. Z Bogiem nie ma targowania. On wie kto z miłości, a kto z rozsądku
_________________ „Komorowski: uważacie działania Janusza za kontrowersyjne, ale jak go usuniecie z partii, ja też odchodzę. Jestem pewien, ręczę własnym słowem, że on jest lojalny wobec Platformy, możecie mnie osobiście uczynić odpowiedzialnym politycznie za niego.”
Pomógł: 3 razy Wiek: 20 Dołączył: 26 Lip 2009 Posty: 1704 Skąd: Polska
Wysłany: Czw 06 Maj, 2010
Hmm czyli przekładając na moją interpretację ten twój astral to jest jakby wpływ podświadomości na działanie, czy też zlewanie się jej ze świadomością?
Kiedyś czytałem że jakiś naukowiec zamknął się w specjalnym pojemniku. Temperatura wewnątrz miała być rzekomo ok 36,5 st. Płyn był roztworem różnych substancji - czysta woda być nie mogła - same procesy osmozy mogą szkodzić po kilku godzinach. Było totalnie ciemno, i totalnie cicho. Był cały zanurzony.
Stwierdzono przedtem że działanie narkotyków powoduje wykrzywienie reakcji na bodźce zewnętrzne - chcieli sprawdzić co będzie jak nie będzie bodźców.
Mieli mu rzekomo podać jakieś substancje.
Eksperyment miał rzekomo zainspirować twórców filmu "odmienne stany świadomości" właśnie.. rzekomo. Bo źródło informacji było bardzo wątpliwe. Dla mnie nie wiarygodne.
Pisało o tym że śniły mu się dziwne rzeczy o których nie mówił.
Ale należy podkreślić że ta historia urosła do pół-legendy.. podejrzewam że nic odkrywczego nie odnotował.
W każdym bądź razie ten "astral" to jakaś interpretacja zjawisk neurologicznych których nie rozumiemy. Można to porównać do zwierzęcego snu, pies śni, sen zna i to naturalne dla niego - ale go nie pojmuje - chyba że sny zwierząt im do czegoś służą a u nas jest poplątanie
Osoby którym wstrzykiwano substancje produkowaną w super-silnym stresie przez szyszynkę (w dużych ilościach) miały różne halucynacje - ale dość duży odsetek miał wizje postaci. Opisywano go jako człowiek pszczoła itd inni religijni mówili anioł.
Skojarzyło mi się to z wypowiedzią jednej kobiety która przeszła śmierć kliniczną. Mówiła że widziała "opiekuna" którego namalowała na obrazach - był podobny do tych z opisów "człowiek pszczoła". Unoszenie się ciała itd - to po prostu samoodurzenie organizmu, tylko innymi substancjami niż zwykle. Szyszynka nie produkuje tego syfu normalnie.
Do tego zaznaczam że te zeznania są zazwyczaj wykrzywione przez podjaranych członków kościoła, albo ludzi którzy lubią robić sensację - ja to traktuje jako ciekawostkę. Nie udało mi się dotrzeć do moim zdaniem w pełni rzetelnych informacji.
Tak czy inaczej te wszystkie zjawiska nie wykraczają poza ciało ludzkie i wg mnie nie ma sensu wiązać ich z domniemanym światem boskich istot.
Analogicznie po zjedzeniu bielunia można mieć realne halucynacje wzrokowe, słuchowe, i dotykowe - czyli to ziółko daje kopa mocniej niż nasza szyszynka.
Świat astralny to nie jest świat Boskich Istot. Świat astralny to jakby kopia naszego. Wszystko co jest w naszym świecie teraz i 1000 lat temu od początków istnienia, tam jest wszystko zapisane i każda ludzka myśl. Każdy myslokształt, i każde zdarzenie. To co było i to co będzie. Jako że w świecie astralnym czas nie biegnie linearnie. Wszystko co się tu wydarza ma swoje odbicie w świecie astralnym jak również świat stralny ma wpływ na nas. Boskie istoty zajmują wyższe rejony świata astralnego tzw. świat przyczynowy. SA zajmuje powierzchnię kilkudziesięciu kilometrów wokół ziemi od kilku kilometrów pod ziemią, a więc i w przestrzeni w której my się znajdujemy. To jest po prostu inny wymiar. Świat astralny to nie jest nasza podświadomość. Możemy mieć w niego wgląd zupełnie świadomie. Wszelkie eksperymenty w laboratoriach się właśnie nie bardzo sprawdzają. Świat astralny jest wspólny nie może być naszą podświadomością zresztą to nawet nie jest istotne. Ja Ci opisze parę przykładów na to że świat astralny to nie są wytwory czy halucynacje. Jeśli byś określił że to jest nasza wspólna powszechna nieświadomość to może by to było lepsze określenie. Widzisz, gdyby świat astralny był halucynacją to nie mogł byś się w nim z nikim spotkać. Dam Ci przykład. Powiedzmy że masz zdolność poruszania się w świecie astralnym. Tak jak ja mam. Od 10 lat. A moja córka ma wrodzone zdolności. Ale obie nie jesteśmy dostatecznie wyszkolone. Dlatego ja nie mam tego na zawołanie, ale spontanicznie. Nie wiem kiedy mi się przydarzy. Może w każdej chwili. Bywało że i kilka razy dziennie. A teraz może z raz w miesiącu. I bez brania żadnych narkotyków ani bez zasypiania czy wprawiania sie w jakiś trans. Powiedzmy że też masz taką zdolność. Ale załóżmy że trochę treningu i mogłabym zaplanować sobie czas i konkretną godzinę. Powiedzmy że ty też masz tą zdolność. Umawiam się z tobą dzisiaj że spotykamy się za godzinę na planie astralnym. Spotykamy się. W świecie astralnym jest to bardzo łatwe, gdyż wystarczy pomyśleć o danej osobie. Tak więc spotykamy się, pogadamy. A potem ja zasiadam na forum i zdaje ci relacje o czym rozmawialiśmy Tak to mniej więcej może wyglądać, jeżeli chcesz sobie lub komuś coś udowodnić. Czasem opuszczasz ciało i nie wiesz czy znajdujesz się w swiecie astralnym czy rzeczywistym. Ja kiedyś byłam w Zakopanem i oglądałam skoki Małysza nie wychodząc z domu. W świecie astralnym możesz odwiedzić kogo chcesz, problem z tym że jak wyjdziesz z ciała zupełnie przestaje Ci na tym zależeć. Masz przewodnika, zaraz jak wyjdziesz z ciała myślisz sobie gdzie by tu podskoczyć I wcale nie masz na to ochoty żeby iść i podglądać sąsiada. Jest duża moralność, będąc w ciele planujesz może tam czy tam. A potem ci rybka. Z przewodnikiem rozmawiasz telepatycznie. I wtedy mówię pokaż mi co uważasz. Wolę sie zdać na niego. I on pokazuje mi takie rzeczy że oczy mi wychodza na wierzch. Ale tak jak mówię ja nie miewam zapędów do weryfikowania i udowadniania sobie lub komuś. To co tam mam do oglądania jest o wiele ciekawsze niż podglądanie tego świata. Ale kiedyś jak byłam piękna i młoda teraz jak wiesz jestem tylko piękna, byłam kilka lat aktywnym członkiem częstochowskiej sekcji stowarzyszenia działającego pod nazwą Centrum Badań Zjawisk Psychobioenergetycznych i Fenomenów Przyrody. Stowarzyszenie skupiało wokół siebie członków różnych profesji. Mieliśmy i lekarzy i Psychologów, a naszym guru był nieżyjący już Bogdan Grzywna. Jeden z założycieli Polskiego Towarzystwa Psychotronicznego, biegły w zakresie psychotroniki i radiestezji na zlecenie sądu i prokuratury, dożywotni członek The British UFO Rescearch Association w Londynie, i egzaminator w zakresie psychotroniki Intercollege Suliko International Company USA Nowy Jork. Ponadto autor licznych prac i artykułów zarówno w Polsce jak i za granicą. Jeszcze bardziej znany za granicą niż w Polsce. Poza tym rewelacyjny uzdrowiciel, na stałe współpracował z Wojskową Akedemią Medyczną w Łodzi, w Łodzi miał również Laboratorium Usług Psychotronicznych gdzie prowadził działalność usługową związaną z odnajdywaniem osób lub rzeczy zaginionych. To ci jutro opowiem jakie robiliśmy eksperymenty w grupie, i jakie były rezultaty tych eksperymentów. No to mi powiesz co to za halucynacje jak możesz tą metodą zdobyć jakie chcesz informacje. Chyba nigdy nie słyszałeś o psychotronicznym szpiegostwie, czytałam że przez rząd Stanów jak i Rosji wykorzystywanym a także przez różne korporacje do szpiegowania konkurencji. To wszystko przez plan astralny. A wrzuć sobie Darek Sugier na google. Poczytaj, nie jestem wyjątkiem. Moja najbliższa rodzina o tym nie wie, bo u mnie nie rozmawia się na duchowe tematy, wyjątek stanowi córka bo chcąc nie chcąc musiałam ją trochę wprowadzić. To wszystko oczywiście nijak się ma do tematu o Bogu. Opuszczania ciała można sie tak samo nauczyć jak i każdej innej czynności. Jeśli byś sobie wyszedł z ciała chociaż raz, połaził po własnym domu i jednocześnie popatrzył na siebie siedzącego w fotelu to byś potem nie miał wątpliwości że jesteś duchem tymczasowo zamieszkującym dane ciało. I jest jedna rzecz w tym wszystkim bardzo pozytywna. Że nie boisz się śmierci, bo już się nie identyfikujesz ze swoim ciałem. Wiesz że twoje ciało to nie Ty. TO JEST TYLKO TWOJE NARZĘDZIE!!!
OSHO sobie kazał wyryć bardzo fajny napis na swoim nagrobku " NIGDY SIĘ NIE URODZIŁ I NIGDY NIE UMARŁ TYLKO ODWIEDZIŁ TĄ PLANETĘ W OKRESIE OD... DO....
_________________ „Komorowski: uważacie działania Janusza za kontrowersyjne, ale jak go usuniecie z partii, ja też odchodzę. Jestem pewien, ręczę własnym słowem, że on jest lojalny wobec Platformy, możecie mnie osobiście uczynić odpowiedzialnym politycznie za niego.”
Do tego zaznaczam że te zeznania są zazwyczaj wykrzywione przez podjaranych członków kościoła,
Z kościołem mi tu nie wyjeżdzaj, co ma do tego kościół. Kościół kiedyś ludzi którzy wykazywali jakieś parapsychiczne zdolności palił na stosie, a teraz też tępi jak może, i wyklina od mocy nieczystycj.
Kościołowi nigdy nie zależało żeby ludzie byli za mądrzy. Tak jak pisałam nasze umysły są w fazie rozwoju, z tego co twierdzą naukowcy korzystamy zaledwie z 8-9% możliwości naszych umysłów, a gdzie reszta? Kościołowi zawsze zależało żeby mieć monopol na świętych. Ile zachodu żeby beatyfikować JP II Jest udokumentowanych trochę przypadków uzdrowień za wstawiennictwem JP II. Naprawdę znam osoby które tyle przypadków co JPII mają w ciągu tygodnia. Ale oni są nazywani przez Kościół szarlatanami opętanymi przez diabelskie moce
_________________ „Komorowski: uważacie działania Janusza za kontrowersyjne, ale jak go usuniecie z partii, ja też odchodzę. Jestem pewien, ręczę własnym słowem, że on jest lojalny wobec Platformy, możecie mnie osobiście uczynić odpowiedzialnym politycznie za niego.”
Pomógł: 3 razy Wiek: 20 Dołączył: 26 Lip 2009 Posty: 1704 Skąd: Polska
Wysłany: Pią 07 Maj, 2010
wuzetka napisał/a:
Z kościołem mi tu nie wyjeżdzaj
Nie wyjeżdżam Ci. Po prostu dogmaty religijne sprawiły że dla wielu ludzi w tym doświadczeniu - widziane osoby były aniołami - tylko dlatego że tam było jasno i ciepło i niezwykle albo coś w tym rodzaju. Tak czytałem to pisze.
wuzetka napisał/a:
Tak jak pisałam nasze umysły są w fazie rozwoju, z tego co twierdzą naukowcy korzystamy zaledwie z 8-9% możliwości naszych umysłów, a gdzie reszta?
Nie wiem jak z umysłami ale ludzka świadomość korzysta z kilku % zdolności mózgu. Jest tak bo nasz mózg musi zajmować się takimi rzeczami jak segregacja pamięci, ruchy robaczkowe jelit, nieustanne korygowanie składu krwi - wytwarzanie hormonów z niebywałą dokładnością, manewrowanie układem dopełnienia - wszystko po to żebyśmy w miarę dobrze się czuli.
Oczywiście nie jeden upośledzony miał w głowie kalendarz na najbliższe 1000 lat - przy czym po chwili zastanowienia mówił czy 14 lutego 2670 roku to będzie poniedziałek czy wtorek także może miał pare % więcej
Bóg jest we wszyskim i wszystko zawiera się w Bogu.
Bóg jest oddzielny od swojego stworzenia i istnieje niezależnie od niego.
Cytat:
Czyż nie wiecie że Bogami jesteście? - Jezus
To jest tekst, który pochodzi z Psalmów. Fragment ten zacytowany został w Nowym Testamencie. Nie oznacza on, że ludzie są bogami. Nie zrozumiałeś tego fragmentu.
Cytat:
Im więcej ego tym mniej Boga im mniej ego tym więcej Boga.
Jezus to człowiek bez Ego, dlatego miał właściwości Boga.
To jest jedna z bardziej popularnych herezji. Pan Jezus nie jest jakimś ułomnym człowiekiem. Jest w 100% człowiekiem i jednocześnie w 100% Bogiem.
_________________ silna-polska.blog.onet.pl
Idea narodowa na miarę XXI w.
Ulubiona partia polityczna: Prawo i Sprawiedliwość
Wiek: 18 Dołączył: 24 Cze 2010 Posty: 10 Skąd: Bytom
Wysłany: Czw 24 Cze, 2010
Bóg dał nam wolną wolę.
Możemy w niego wierzyć możemy nie.
Nasza decyzja ma wpływ tylko na nas to my ponosimy konsekwencje.
Zakład Pascala jest dobrym przykładem dla osób niepewnych istnienia Boga.
Może go przypomnę:
"Bardziej opłaca się wierzyć w Boga niż w niego nie wierzyć, ponieważ jeżeli istnieje to spotka nas za dobre życie i wiarę nagroda (życie wieczne) a jeżeli go nie ma to nic nie stracimy"
Osobiście wierzę w Boga, Bóg musi istnieć!
Skąd byśmy się wzięli ? Wielki wybuch ? a co było przed ? skąd to się wzięło?
co by było gdyby nas nie było ? jak to by istniało ? gdybym się nie narodził ?
Jeżeli uwierzymy Bóg może nam dać na to dowody widoczne tylko dla nas ale musimy tego chcieć. A Jezus Chrystus był postacią historyczną !
Wiek: 19 Dołączył: 11 Maj 2010 Posty: 309 Skąd: Derby, UK
Wysłany: Pią 25 Cze, 2010
Cytat:
Milczenie jest oznaką słabości
Mowa jest srebrem, a milczenie złotem.
Po za tym, Twoje argumenty są po prostu denne. Chcesz wierzyć? To wierz, nikt Ci tego nie zabrania. A co do tego w co ja wierzę, to uważam że jest to moja osobista sprawa i guzik Ci do tego.
Masz pytania dotyczące Boga? Idź na forum ateistów, bardzo szybko Ci to wszystko wytłumaczą.
_________________ "Always look on the bright side of life"
Quidquid latine dictum sit, altum videtur!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum