FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Czy prywatyzacja to drugi etap nacjonalizacji?
Autor Wiadomość
.Radek
Stażysta


Dołączył: 30 Lis 2004
Posty: 6
Skąd: Poznań
Wysłany: Sro 01 Gru, 2004   Czy prywatyzacja to drugi etap nacjonalizacji?

Nacjonalizacja (n.) to akt przejęcia przez państwo prywatnej własności, która w Polsce zaczeła się dekretem z 3 stycznia 1946 roku. Wszystkie firmy posiadające powyżej 50 pracowników zostały w Polsce znacjonalizowane. Później dekretem objęto mniejsze firmy, majątki ziemskie i lasy. N. nie podlegały oczywiście elektrownie, gazownie, kolej i jeszcze kilka innych sektorów strategicznych które przed wojną były już państwowe. Większość nacjonalizowanego majątku była własnością obywateli RP. Zgodnie z Deklaracją Praw Człowieka i innych, rzeczywiste prawo własności pozostało przy dawnych właścicielach i spatkobiercach.

Prywatyzacja (p.) to akt przekazania prywatnemu właścicielowi państwowej własności. Może się odbywać przez uwłaszczenie lub sprzedaż.

Z tego wynika, iż nacjonalizacja i prywatyzacja to przeciwstawne czynności.

Analizując postawiony problem na początku lat 90-tych sądzono powszechnie, iż obywatele RP staną się ponownie właścicielami większości majątku narodowego. Tak się jednak nie stało. Większość majątku narodowego RP jest własnością tzw. wielkiego międzynarodowego kapitału. Szacuje się, iż obywatele RP posiadają ok 20% w/w majątku. Polska p. poszła dalej, prywatyzując strategiczne działy gospodarki.

Moja teza
N. była fizycznym przejęciem w/w majątku, natomiast p. zgodnie z prawem polskim i międzynarodowym stała się prawnym pozbawieniem własności na zawsze.
_________________
Radek
 
 
.Kosai 
Wójt


Dołączył: 02 Lis 2004
Posty: 602
Skąd: o;
Wysłany: Sro 01 Gru, 2004   

A cóż to za różnica , czy majątek posiada polski czy zagraniczny burzuj ? Dla mnie żadna.
 
 
.maxio 
Senator



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 04 Lis 2004
Posty: 2736
Skąd: Ogolnie swiat
Wysłany: Sro 01 Gru, 2004   

Moim zdaniem to jest efekt globalizacji i rozwoju techniki i ogólnie świata .
Nie wiele firm pozostaje rdzennie należących do ludzi z jednej narodowości tymbardziej jak te firmy wychdozą poza ramy swoich krajów . Firmy jak Deutsche Bank które powinny być rdzennie niemieckie w ponad 53% należą do firm instytucji ,osób prywatnych spoza Niemiec . Wyjątkiem może być Volkswagen który pomimo że udział landu niemieckiego wynosi 25% jest on pod kontrolą danego landu .
Akurat tu o dziwo przoduje Skandynawia gdzie postanowiono zliberalizować i uwolnić wolny rynek dzieki czemu firmy wydawac by się mogło rdzennie szwedzkie jak Volvo czy SAAB należą do wielkich międzynarodowych korporacji jak GM czy FORD .
Fakt pozostaje faktem że my stajemy sie powoli uczestnikami tej wielkiej globalnej gospodarki . Firmy dakie jak Vodafone czy Deutsche Telecom mają międzynarodowy zarząd złożony z ludzi z różnych krajów , może kiedy będą i Polacy zasiadali w jego zarządzie .
Czy ja wiem czy taka demonizacja wielkich korporacji jest słuszna ?
Nie wiem . Nie realizują coprawda interesów danej grupy społecznej etnicznej czy narodościowej tylko swój własny . Napewno instytucje jak Unia Europejska muszą kontrolować to jak i co robią takie firmy .
A czy taka własność jest lepsza od wlasności Państwowej która pod przykrywkiem równości stworzyła dyktaturę ? Chyba oczywiste . Tu i teraz decyduje konsument , on rządzi , ma wolną wole i może zamiast VOLVO kupić SAABa , zamiast Fiata kupić Chevroleta/Daewoo . Państwo musi ustanawiać reguły i pilnować ich przestrzegania i przedewszystkim usprawnić prawo antymonopolowe i prawo pracownicze bo w wolnej gospodarce właśnie to jest największym zagrożeniem .
 
 
 
.Radek
Stażysta


Dołączył: 30 Lis 2004
Posty: 6
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 02 Gru, 2004   

Aktualnie obserwujemy zjawisko koncentracji kapitału światowego. 20 lat kapitał światowy był kilkadziesiąt razy bardziej rozdrobniony, a podstawowym mechanizmem gospodarki światowej był wolny rynek (w uproszczeniu). Ta koncentracja sprzyja budowaniu wielkich monopoli, gdzie cena sprzedaży nie ma nic wspólnego z kosztami wytworzenia, jak Microsoft. Monopole światowe już dziś wyeliminowały w swych branżach możliwość wzajemnego konkurowania. Większość majątku światowego należy do 100 osób fizycznych, czyli nie do społeczeństwa. Jest w tym analogia z własnością z czasów PRL. My natomiast jako szeroko rozumiani obywatele RP nie posiadamy tego majątku nadal. Oczywiście wyjątkiem w tym procesie było "uwłaszczenie nomenklatury", i drobne zakłady rzemieślnicze i gospodarstwa rolne. Było kilka firm które zostały zbudowane na rzeczywistych zasadach wolnorynkowych jak np. Optimus (choć miał początki w czasach upadku PRL).
Drugie negatywne zjawisko z tym zwięzane to "tandetyzacja produkcji", która podobno ma nakręcać koniunkturę.
Uważam, iż interwencjonizm państwowy lansowany przez UE, ogranicza wolny rynek, i tym samym ogranicza szanse dla Nas na wspólnym rynku.
_________________
Radek
 
 
.Radek
Stażysta


Dołączył: 30 Lis 2004
Posty: 6
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 02 Gru, 2004   

Kosai napisał/a:
A cóż to za różnica , czy majątek posiada polski czy zagraniczny burzuj ? Dla mnie żadna.

Oczywiście że tak. Bez względu czy jesteśmy zwolennikami rozwiązań lewicowych czy prawicowych, i tak nie ma tu miejsca dla małych firm, dających prace i możliwość godziwego życia dla większości ludzi.
_________________
Radek
 
 
.mg 
Poseł



Dołączył: 24 Wrz 2004
Posty: 1897
Skąd: Ostrów Wielkopolski
Wysłany: Pią 03 Gru, 2004   Re: Czy prywatyzacja to drugi etap nacjonalizacji?

Przedstawiles falszywa implikacje.

Powiedziales: w PRL bylo zle, bo majatek nie nalezal do mas ludzkich. Wiec w wlasnosci prywatnej tez bedzie zle, bo majatek nie nalezy do mas ludzkich. Jest to zdanie niepodparte NICZYM namacalnym, taka poetycka metafora.

1. Jaka jest przyczyna, ze w Polsce nie ma kapitalu i musi byc zagraniczny wpuszczony? BRAKU KAPITALIZMU. Gdyby w Polsce byl kapitalizm przez chocby 30 lat to PKB byloby co najmniej $1300mld a Polskie firmy zdobywalyby swiat. Po 50 latach PRLu mielismy PKB jakies 50-100mld, czyli 40 lub 20 lazy mniej niz RFN. BIEDA, drugi swiat.

2. Zagraniczny kapital powoduje wzrost bogactwa wszystkich i nawet jakby wywiezli wszystko co wwiezli to i tak nie wywioza wszystkich pozytywnych skutkow dla polskiej gospodarki. Powiedzmy ze wywiezliby 1mld, a zostawili drugi 1mld, bo o tyle poprawili koniunkture, PKB, itd.

Po za tym w Polsce jest ok. 3mln drobnych przedsiebiorstw. Idz i powiedz im, ze nic nie zyskali.
_________________
Nie sposób zrozumieć narodu polskiego, tej wielkiej tysiącletniej wspólnoty tak głęboko stanowiącej o mnie, o każdym z nas, bez Chrystusa Jeśli byśmy odrzucili ten klucz dla zrozumienia naszego narodu, narazilibyśmy się na zasadnicze nieporozumienie. JPII
Ostatnio zmieniony przez mg Pią 03 Gru, 2004, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
.Radek
Stażysta


Dołączył: 30 Lis 2004
Posty: 6
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią 03 Gru, 2004   Re: Czy prywatyzacja to drugi etap nacjonalizacji?

mg napisał/a:
Przedstawiles falszywa implikacje.
Powiedziales: w PRL bylo zle, bo majatek nie nalezal do mas ludzkich. Wiec w wlasnosci prywatnej tez bedzie zle, bo majatek nie nalezy do mas ludzkich. Jest to zdanie niepodparte NICZYM namacalnym, taka poetycka metafora na ktorej mozesz sobie wiersz co najwyzej oprzec ale nie logiczne rozumowanie.

Nadinterpretujesz moją wypowiedz.


mg napisał/a:
Po za tym w Polsce jest ok. 3mln drobnych przedsiebiorstw. Idz i powiedz im, ze nic nie zyskali.

Chciałem dyskutować na temat polskiej prywatyzacji. Drobne przedsiębiorstwa w większości powstały od zera w latach 90-tych (i później) a prywatyzacja dotyczy głównie większych firm, zwłaszcz tych które były państwowe.
_________________
Radek
 
 
.mg 
Poseł



Dołączył: 24 Wrz 2004
Posty: 1897
Skąd: Ostrów Wielkopolski
Wysłany: Pią 03 Gru, 2004   Re: Czy prywatyzacja to drugi etap nacjonalizacji?

Aha. Tak wiec moje zdanie jest takie:
1. Zagrozeniem jest ucieczka kapitalu np. gdy sytuacja w panstwie bedzie niestabilna. Tylko ze wtedy uciekac bedzie rowniez polski kapital.
2. Bez ucieczki kapitalu korzysci z zagranicznych inwestycji przewyzszaja wielokrotnie skutki tzw. wywozu pieniedzy na zachod. Nakrecaja koniunkture, w krotkim czasie zwielokrotniaja PKB.

Przyklad: gdyby w jakiejs wsi na Mazurach firma np. Intel postanowila wybudowac centrum badawcze, do tego jeszcze jakis General Motors fabryke, to zaraz powstaloby dookola kilkadziesiat malych i polskich firm. Korzysci bylyby nieocenione, bo teraz to tam tylko puszcze jeziora i piekna przyroda :) No i bezrobocie tez.
_________________
Nie sposób zrozumieć narodu polskiego, tej wielkiej tysiącletniej wspólnoty tak głęboko stanowiącej o mnie, o każdym z nas, bez Chrystusa Jeśli byśmy odrzucili ten klucz dla zrozumienia naszego narodu, narazilibyśmy się na zasadnicze nieporozumienie. JPII
 
 
.Radek
Stażysta


Dołączył: 30 Lis 2004
Posty: 6
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią 03 Gru, 2004   Re: Czy prywatyzacja to drugi etap nacjonalizacji?

mg napisał/a:
Aha. Tak wiec moje zdanie jest takie:
1. Zagrozeniem jest ucieczka kapitalu np. gdy sytuacja w panstwie bedzie niestabilna. Tylko ze wtedy uciekac bedzie rowniez polski kapital.
2. Bez ucieczki kapitalu korzysci z zagranicznych inwestycji przewyzszaja wielokrotnie skutki tzw. wywozu pieniedzy na zachod. Nakrecaja koniunkture, w krotkim czasie zwielokrotniaja PKB.

Przyklad: gdyby w jakiejs wsi na Mazurach firma np. Intel postanowila wybudowac centrum badawcze, do tego jeszcze jakis General Motors fabryke, to zaraz powstaloby dookola kilkadziesiat malych i polskich firm. Korzysci bylyby nieocenione, bo teraz to tam tylko puszcze jeziora i piekna przyroda :) No i bezrobocie tez.

W Poznaniu dajmy na to Volkswagen zbudował największą montownia samochodów osobowych w Polsce. Są to inwestycje bardzo korzystne dla miejscowego rynku pracy i koniunktóry. Ale są też przykłady jak Polfa Poznań. Zakład został zmodernizowany przed sprzedażą i sprzedany poniżej wartości. Najpierw rada pracownicza zaprotestowała ale gdy tzw. inwestor zaproponował wysokie odprawy itp. to i rada zmiękła. Pieniądze trafiły w większości do centralnego budrzetu i zdefrałdowane. Aktualny właściciel nadal ogranicza zatrudnienie i likwiduje produkcje na rzecz koncesjonowania wyrobu gotowego wyprodukowanego m.ni w Wlk. Brytanii.
_________________
Radek
 
 
.maxio 
Senator



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 04 Lis 2004
Posty: 2736
Skąd: Ogolnie swiat
Wysłany: Pią 03 Gru, 2004   

Patrząc realnie na zmianę systemu jaki się dokonał , wszyscy mówią o tym że po PRL zostało tyle zakładów że wykradzione ... ale nikt nie zauważył że rocznie spłacamy ponad 16 mld zł z tytułu kredytów zaciągniętych przez gierka . Gdybyśmy chcieli jego dług spłacić to każdy od noworodka po staruszka w tym kraju musiał by ponad 10 tyś zł wyjąć . To jest problem, bo to jest prawie 50% deficytu który będziemy może mieli w tym roku .
To jest nasz prawdziwy spadek po komunie.
 
 
 
.Maxav
Radny powiatowy


Dołączył: 17 Lis 2004
Posty: 124
Wysłany: Pią 03 Gru, 2004   

Poszukaj w internecie jak rosło te zadłuzenie-nawięcej długów zostało zaciągniętych po upadku komuny!
 
 
.Kosai 
Wójt


Dołączył: 02 Lis 2004
Posty: 602
Skąd: o;
Wysłany: Pią 03 Gru, 2004   

...za które zresztą nic dobrego nie zrobiono.
 
 
.Templariusz 
Radny powiatowy



Wiek: 32
Dołączył: 20 Lis 2004
Posty: 120
Wysłany: Pią 03 Gru, 2004   

Od czasu schyłkowego Buzka (słynna dziura budżetowa) przybywa nam około 40 miliardów długu rocznie. Zdaje się że przez te około 4 lata narobiono większych długów niż to zrobił śp. Gierek, nie wiem czy sam rząd Millera go nie pobił. Gdyby tak nie robiono machlojek przy prywatyzacji to długów by nie było... Teraz już można sobie tylko gdybać.
 
 
.mg 
Poseł



Dołączył: 24 Wrz 2004
Posty: 1897
Skąd: Ostrów Wielkopolski
Wysłany: Pią 03 Gru, 2004   

Zaciagnieto bo politycy zamiast stworzyc a potem ewentualnie dac, najpierw daja. Usmiechali sie usmiechali, rozdawali, az zadluzenie 50% PKB siegnelo. Teraz dalej chca rozdawac.

Kto, jak nie lewicowe SdPl wstrzymalo plan oszczednosciowy Hausnera?

To nie jest problem systemu. To problem gospodarnosci i dyscypliny finansowej.

Zaczynam juz watpic w Polske bo mozna zauwazyc, ze te kraje dochodzily do czegos, ktore powstrzymywaly sie od rozdawnictwa. II RP tez rozdawala. Pilsudski o tym chyba listy pisal, a przewrot majowy byl ponoc po czesci zblizajaca sie katastrofa finansow panstwa powodowany.

To jest komedia ze bedac 1% od granicy zadluzenia SLD chce 1.3mld dla emerytow rozdac a SdPl chce studentom slodzic. Ja rozumiem rozdawac pieniadze ktore sa. Ale rozdawac pieniadze ktorych po prostu NIE MA ?

Makabryczne jest jak w sytuacji takiego zadluzenia panstwa w sejmie potrafia sie licytowac kto komu wiecej da. Nie potrafie sobie wyobrazic jakie by tam cyrki odchodzily, gdyby Polska nie byla zadluzona. Chyba by sie pozabijali zeby to wszystko w 1 miesiac rozdac i sobie ta "zasluge" przypisac.
_________________
Nie sposób zrozumieć narodu polskiego, tej wielkiej tysiącletniej wspólnoty tak głęboko stanowiącej o mnie, o każdym z nas, bez Chrystusa Jeśli byśmy odrzucili ten klucz dla zrozumienia naszego narodu, narazilibyśmy się na zasadnicze nieporozumienie. JPII
 
 
@Marchewa 
Administrator
Wykształciuch



Pomógł: 10 razy
Wiek: 35
Dołączył: 14 Wrz 2004
Posty: 9309
Skąd: Toruń
Wysłany: Pią 03 Gru, 2004   

Nieco o kwesti prywatyzacja/nacjonalizacja.

Traktowanie obcego kapitału z wrogością jest w mojej opinii nieuzasadnione. Owszem nie ukrywajmy były przykłady wątpliwych działań zagranicznych inwestorów którzy kupowali fabryki aby uzyskać dostęp do rynku i sieci dystrybucji (wspomniana juz Polfa czy znany skoądinąd przykład PepsiCo i Wedla) ale to raczej margines.

Prywatyzacja niosła ze soba duże zwolnienia gdyż przejmowane zakłady były zazwyczaj nieefektywne i inwestorzy mieli dużo miejsca aby uwolnić "rezerwy proste". Wprowadzane nowe technologie czyniły zbędnymi wielu pracowników, niestety zgodnie z darwinowską zasadą tych najsłabiej wykształconych i najstarszych (słabe umiejętności przekwalifikowania/adaptacji).

Wysokie odprawy wynikają z prostego rachunku ekonomicznego. "Socjalne" zatrudnianie pracownika przez okres wynegocjowany w pakietach socjalnych oznaczało płacenie ogromnego haraczu (ZUS, Fundusz Pracy) do budżetu państwa. Lepiej więc było dać pracownikowi możliwość otrzymania jednorazowej wysokiej odprawy. Tak było np. w Celulozie Świecie.

Nacjonalizacja miała miejsce w wielu krajach kapitalistycznych, tam jednak dotyczyła strategicznych gałęzi przemysłu i odbywała sie za odszkodowaniem. Zresztą w większości potem na gwałt te gałęzie reprywatyzowano i to w ogromnych bólach (patrz brytyjscy górnicy i Margaret Tatcher).

Całkowicie inną sprawą jest spekulacyjny zagraniczny kapitał krótkoterminowy, jego inwestycje dotyczą jednak zazwyczaj rynku walutowego i obligacji państwowych. Tym mniej więc jest on groźny im mniej państwo jest zadłużone i stabilniejsze (tu trzeba rację przyznać mg).
_________________
Spory polityczne trwają najdłużej gdy obie strony nie maja racji.
Gonzalez Suarez
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

REKLAMA