Pomógł: 1 raz Wiek: 22 Dołączył: 26 Sie 2008 Posty: 111 Skąd: zza monitora
Wysłany: Pon 26 Kwi, 2010
Wystarczy przypomnieć sobie jak pojawił się ostatnio kryzys, a zaczął się przecież w USA. Cała Europa i pół świata srała ze strachu. Gdyby nie było USA to nie wiem komu Chińczycy sprzedaliby (wtedy) nadmiar swojej produkcji ? Co z tego, że masz, musisz też mieć komu sprzedać. I na Chiny przyjdzie zresztą czas.
Pomógł: 3 razy Wiek: 20 Dołączył: 26 Lip 2009 Posty: 1707 Skąd: Polska
Wysłany: Wto 27 Kwi, 2010
Chiny jak dla mnie niekoniecznie.
Jak na dobre wejdzie w życie porozumienie Meksyk-USA-Kanada meksykańska siła robocza, amerykańska technologia i kanadyjskie surowce to amerykańce zaczną wypinać spasiony tyłek na Chiny. Fabryk będzie ubywać, i pracy w chinach też.
Ja przyszłość widzę właśnie tak (i tak bawiąc się w te prognozy dość mocno..).
Chiny zapadną się. Będą w przyszłości jedynym atomowym mocarstwem, obok mniejsze Indie. Chinom i Indiom nie opłaci się wprowadzać redukcji broni masowej zagłady - bo nie górują w wysokich technologiach zbrojeniowych tak jak USA więc muszą ją mieć. Rosja zgodzi się na redukcje dla spokoju.
W USA zmieni się waluta na to Amero o którym już dyskutowano. Będą mieli roboli surowce i technologię pod nosem. Chiny siedzące na atomie, z dyktatem partii, będą stawać się medialnie "chorym człowiekiem Azji" (lol) prawie jak Korea północna. Tarcze antyrakietowe i tak będą zabezpieczać nuklearną napinkę Chin - dlatego USA nie będą musiały mieć dużego arsenału masowej zagłady.
UE też nie podoła konkurencji USA. Uzależniona od Rosyjskich Surowców - Rosja mogąca zaoferować surowce i siłę roboczą będzie pasowała jak właściwy puzel do technologii Niemiec i Francji. Zbliżenie już jest widoczne w wymianie surowców. Rosja będzie musiała związać się znacznie z UE, ich program zbrojeniowy, poszukiwanie nowego nośnika dał dupy - oni muszą jakoś załatać tą technologiczną przepaść, głównie w dziedzinie zbrojeń. Być może Rosja nawet wstąpi do UE "Kiedyś".
Z demografią nie będzie problemów bo zachód UE się zarabizuje a oni są jak króliki.
Ciekawe tylko co zrobią władcy krain z których wypływa ropa, i po których biegają kozy i jeżdżą czołgi z czasów zimnej wojny... Raczej będą bezradni. Chyba że Iran jakoś zbuduje tą cholerną bombę i zabezpieczy się na lata..
Ulubiona partia polityczna: technokratyczna Pomógł: 1 raz Dołączył: 02 Lis 2004 Posty: 2641 Skąd: Budorgis Vratislavia
Wysłany: Wto 27 Kwi, 2010
Zeitgeista widzialeś? (dopiero teraz?) A weź pod uwagę że dopóki Amerykanie nie pozbędą się handlarzy narkotyków, wzdłuż granicy będzie płot. A to jedna z barier skutecznej współpracy między tymi krajami. Tak samo nie każdy Kanadyjczyk może wjechać do USA.
_________________ "Na ogół, Słowianie są skorzy do zaczepki i gwałtowni i gdyby nie ich niezgoda, mnogość rozwidleń ich gałęzi i podziałów na szczepy, żaden lud nie zdołałby im sprostać w sile" - Ibrahim Ibn Jacob, 966 r. n.e.
ad1 Worek
Wystarczy poczytać sobie trochę o kosztach integracji np w instytucie globalizacji czy brytyjskich think tankach. Tej części o narodowym socjaliźmie rydzykopisowskim nie rozumiem. Jako wolnorynkowiec nie cierpię Unii właśnie za jej socjalizm. Rozumiem jednak, ze Polska jak każdy neoficki kraj jest teraz bardziej Unijna od samej Uni. U nas 80% unie popiera a w takiej Austrii 40% chciałoby się z tego interesu wypisać. U nas kochają Euro a w Niemczech czy we Włoszech mają go dośc.
ad2 Marchewea
Nie jedna czwarta tylko mnie niż 20% i ten udział powoli ale systematycznie maleje (jeszcze 50 lat temu USA wytwarzały 60% światowego PKB). Dziurę po USA szybko wypełniłby ktoś inny świat nie zna próżni. Argument z kinem nieco sztubacki. Chodzę do kina dość często i filmy z USA są na odległym miejscu. Wolę kino czeskie, hiszpańskie czy francuskie. Widocznie mieszkam na Marsie bo bardzo łatwo znajduję filmy spoza USA grane w kinach. Zresztą jest taki dowcip:
Co to za film ambitny, inteligenty i kasowy
Nie wiem ale na pewno nie amerykański.
Jeśli chodzi o komputery to w USA znane jest zjawisko drenaży mózgów. To, że coś jest produkowane przez amerykańską firmę wcale nie znaczy, że oni to wymyślili. Zreszta choćby w robotyce od lat dominuje Japonia.
ad3D
To samo mówiono kiedyś o Tajwanie, Malezji czy wcześniej o Korei a dziś te kraje zamiast koszulek produkują wysoką technologię. Poza tym jak zwrócił uwagę Radosław Pyfel (sinolog mieszkający w Chinach) produkcja bubli przenosi się powoli do Wietnamu.
Społeczeństwa liberalnej demokracji to jednak nie ich dziadowie z czasów kolonizacji. Cywilizacje Azjatyckie to kolektyw. Chińczyków opanował nacjonalizm coraz bardziej czują swoją siłę. Chcą lecieć w kosmos to polecą. Nieważne, że będą mieszkać w lepiankach poświęcą się. Takich skłonności nie ma na zachodzie, on woli zajmować się prawami małp, wchodzeniem ludziom do łóżek i partytetami.
Nie jedna czwarta tylko mnie niż 20% i ten udział powoli ale systematycznie maleje
Światowy GNP 69,808,807 mln. $ z czego USA 14,256,275 mln. $ co daje 20,42% więc nieco powyżej 20%. (dane wiki za IMF). Ale fakt spada.
Michał Gackowski napisał/a:
Dziurę po USA szybko wypełniłby ktoś inny świat nie zna próżni.
Zakładając że ta "dziura" się kiedykolwiek pojawi.
Michał Gackowski napisał/a:
Argument z kinem nieco sztubacki. Chodzę do kina dość często i filmy z USA są na odległym miejscu. Wolę kino czeskie, hiszpańskie czy francuskie. Widocznie mieszkam na Marsie bo bardzo łatwo znajduję filmy spoza USA grane w kinach
Argument miał pokazać że pomimo tego że USA pozbawiły się przewagi produkcyjnej ich przewaga kulturowa i technologiczna pozostaje niezagrożona.
Michał Gackowski napisał/a:
eśli chodzi o komputery to w USA znane jest zjawisko drenaży mózgów. To, że coś jest produkowane przez amerykańską firmę wcale nie znaczy, że oni to wymyślili. Zreszta choćby w robotyce od lat dominuje Japonia
I podobnie to że coś produkują Chińczycy nie znaczy że oni to zaprojektowali czy wymyślili. Ale Chiny do patentów czy znaków towarowych mają stosunek hmm... lekceważący.
Michał Gackowski napisał/a:
To samo mówiono kiedyś o Tajwanie, Malezji czy wcześniej o Korei a dziś te kraje zamiast koszulek produkują wysoką technologię. Poza tym jak zwrócił uwagę Radosław Pyfel (sinolog mieszkający w Chinach) produkcja bubli przenosi się powoli do Wietnamu.
Nie o produkcję bubli chodzi a o przecenianie chińskiej gospodarki z jej problemami, sztucznie obniżanym kursem waluty etc... Które miłośnicy Azji mają w zwyczaju ignorować.
Michał Gackowski napisał/a:
Społeczeństwa liberalnej demokracji to jednak nie ich dziadowie z czasów kolonizacji. Cywilizacje Azjatyckie to kolektyw. Chińczyków opanował nacjonalizm coraz bardziej czują swoją siłę. Chcą lecieć w kosmos to polecą. Nieważne, że będą mieszkać w lepiankach poświęcą się. Takich skłonności nie ma na zachodzie, on woli zajmować się prawami małp, wchodzeniem ludziom do łóżek i partytetami.
Powiedzmy wprost - jakością życia. Zobaczymy czy chiny pokonają własne wewnętrzne problemy za pomocą wskazanego przez ciebie oświeconego absolutyzmu. Obecnie jest to kraj silnych podziałów ekonomicznych co nawet w Azji nie rokuje dobrze. W dodatku Chiny są mocno uzależnione od USA a USA może sobie bez Chin poradzić.
_________________ Spory polityczne trwają najdłużej gdy obie strony nie maja racji.
Gonzalez Suarez
Pomógł: 3 razy Wiek: 20 Dołączył: 26 Lip 2009 Posty: 1707 Skąd: Polska
Wysłany: Wto 27 Kwi, 2010
Cynik napisał/a:
Zeitgeista widzialeś? (dopiero teraz?) A weź pod uwagę że dopóki Amerykanie nie pozbędą się handlarzy narkotyków, wzdłuż granicy będzie płot. A to jedna z barier skutecznej współpracy między tymi krajami. Tak samo nie każdy Kanadyjczyk może wjechać do USA.
Nie odnoszę się do Zeitgeista w żadnym fragmencie wypowiedzi przecież ten film jest o czym innym. Przecież nie trzeba robić drugiej strefy szengen.. taka Unia już istnieje tylko nie formalnie. Jak w USA ktoś czyści kibel albo sprząta w hotelu to jest to meksykaniec - tak samo jak Turcy w Niemczech albo Polacy w UK. Eksploatacja Kanady to samo.
Chodzi ci o Unie USA-Meksyk-Kanada przecież jednym z pierwszych punktów projektu jest budowa autostrady z Alaski na południe aż do Meksyku. Przecież władze Teksasu wetowały w tej sprawie i się na to nie zgodziły.
Zgodzę się świry od teorii spiskowych to komentują. Ale ten temat ma dotyczyć prognoz na przyszłość. USA ma pod nosem Kanadę która niema co robić ze swoimi surowcami, i meksykańców ile dusza zabragnie, którzy są gotów robić jak murzyni. Uważasz Cynik że prognozy powinny to omijać?
Mam udawać że meksykańcy nie będą robić jak murzyni w Etiopii? Albo mam udawać że USA nie są potrzebne Kanadyjskie surowce? A są potrzebne bo kupują je od początku istnienia państwa.
Uważasz że kogoś obchodzi jakiś handel narkotykami? Co mają narkotyki do zatrudniania w fabrykach robotników? Czy mafie jakie istniały w USA utrudniały rozrost państwa podczas zimnej wojny? Dlaczego handlarze mają stać na drodze? Przecież teraz też handlują.
Moje historyjki i tak nie biją w najmniejszym stopniu tego co wyprodukowały firmy od prognoz gospodarczych. Ci durnie wykreowali na potęgę ... Turcję. Albo bredzili o tym jaka będzie III wojna światowa.
Norwegowie wzięli to tak na poważnie - że zbudowali sobie w górskim schronie bunkier w którym składują nasiona. Roślinna Arka Noego - ciekawe czy podatnikom to przeszkadza?
Ostatnio zmieniony przez Lolek00 Wto 27 Kwi, 2010, w całości zmieniany 2 razy
Dla mnie osobiście Chiny są tutaj tylko wyznacznikiem trendu obserwowanego na świecie od kilkunastu lat (równie dobrze mogłaby być w temacie Japonia).
Pisząc o dziurze bawimy się w sytuację hipotetyczną bo wiadmomo, że USA nie znikną w ciągu jednego dnia. Raczej będzie to powolny zanik trwający jeszcze kilka lat.
Nie zgodzę się jednak z ich przewagą kulturową. Kultura i USA to dwie różne sprawy.
Amerykanie tracą też wpływy w AP gdzie miejsce ZSRR zastąpiły Chiny kopiące dołki to tu to tam
Wiem, że Chiny mają wiele problemów, choćby nie kochające się 5 narodów i jutro może coś się u nich stać co całkowicie przekreśli ich pozycję ale piszemy raczej teoretycznie co się stanie w przyszłości przy obecnych trendach.
Dla mnie osobiście Chiny są tutaj tylko wyznacznikiem trendu obserwowanego na świecie od kilkunastu lat (równie dobrze mogłaby być w temacie Japonia).
Japonia to akurat świetny przykład jak przeceniane bywają azjatyckie potęgi. Kraj ma poważne kłopoty finansowe a ratuje go dziś właściwie tylko to że większość zadłużenia państwa to długi wewnętrzne.
Michał Gackowski napisał/a:
Nie zgodzę się jednak z ich przewagą kulturową. Kultura i USA to dwie różne sprawy.
Kojarzysz kulturę z Chopinem ja z Hollywood i iPodami.
Michał Gackowski napisał/a:
Amerykanie tracą też wpływy w AP gdzie miejsce ZSRR zastąpiły Chiny kopiące dołki to tu to tam
AP? Afryka?
Michał Gackowski napisał/a:
Wiem, że Chiny mają wiele problemów, choćby nie kochające się 5 narodów i jutro może coś się u nich stać co całkowicie przekreśli ich pozycję ale piszemy raczej teoretycznie co się stanie w przyszłości przy obecnych trendach.
Wymienię 2 waluta i ekologia. Na dłuższą metę nie da się utrzymać tak niedowartościowanego pieniądza a Chiny muszą zdywersyfikować walutę w której trzymają rezerwy. No i ekologia. To jak Chińczycy dewastują środowisko sprawi że już za kilka lat opłaty za rekultywację zniszczonych obszarów staną się dotkliwym problemem.
_________________ Spory polityczne trwają najdłużej gdy obie strony nie maja racji.
Gonzalez Suarez
Pierwsze słyszę że Ipod to przejaw kultury, Tak kultura to dla mnie Sienkiewicz, Chopin, Mieczysław Fogg etc
Afryka swoją drogą ale AP to Ameryka Południowa
Waluta. Nie jest tajemnicą, że Chiny skupują ogromne ilości złota, może przejdą na pieniądz kruszcowy, zresztą juz Malezja sie do tego przymierzała. Ekologia Jak pisze Pyfel Chińczycy naserio przejęli się ekologią ale może tego nie widać bo robią to po cichu bez głośnych akcji (mówię tu o szeregowych chińczykach).
Dla mnie temat coraz bardziej teoretyczny (gdybanie) więc pozdrawiam i znikam
Ulubiona partia polityczna: technokratyczna Pomógł: 1 raz Dołączył: 02 Lis 2004 Posty: 2641 Skąd: Budorgis Vratislavia
Wysłany: Wto 27 Kwi, 2010
Marchewa napisał/a:
Kojarzysz kulturę z Chopinem ja z Hollywood i iPodami.
Marchew iPod to nie kultura tylko dobry marketing. Kultura to kolego jazz. Dobry klasyczny Miles Davis czy nowoczesny Nils Petter Moalver czy Pat Metheny. I w życiu na iPodzie. Mp3 zabija muzykę. Kultura dla mnie to kameralna sala koncertowa, muzyka poważna, klasyczna, współczesna albo jazz których nie trzeba reklamować. A nie produkt do wysysania pieniędzy od wyznawców religii spod znaku nadgryzionego jabłka.
_________________ "Na ogół, Słowianie są skorzy do zaczepki i gwałtowni i gdyby nie ich niezgoda, mnogość rozwidleń ich gałęzi i podziałów na szczepy, żaden lud nie zdołałby im sprostać w sile" - Ibrahim Ibn Jacob, 966 r. n.e.
Pomógł: 3 razy Wiek: 20 Dołączył: 26 Lip 2009 Posty: 1707 Skąd: Polska
Wysłany: Wto 27 Kwi, 2010
Kultura to jest sposób w jaki ludzie żyją krócej tego nie umiem zdefiniować.
Nie I-Pod i nie Chopin. Kultura to wszystko co charakteryzuje sposób życia, preferowana ilość żon, preferowane poglądy polityczne, preferowane jedzenie itd itd
Zawężanie słowa "kultura" do siedzenia i słuchania skrzypiec w jakiejś knajpie to co najmniej "burżuizm"
Amerykanie tracą też wpływy w AP gdzie miejsce ZSRR zastąpiły Chiny kopiące dołki to tu to tam
Zgadza się. Poza tym Chiny teraz zdobywają wpływy nie tylko w AP, znacznie większe w Afryce. Polecam artykuł:
link do artykułu !
Chiny-USA: nowy podział świata Przyczajony smok, oskubany orzeł link do artykułu : To nie Ameryka, ale Ameryka razem z Chinami będą teraz rządzić światem? Wizyta prezydenta Obamy w ChRL zdaje się wizję tę przybliżać. Świat znów będzie dwubiegunowy?
Chińskie siły zbrojne jako wyraz globalnych ambicji Państwa Środka
link ! link 2 :
Chengdu J-10
Ciekawe jak długo jeszcze USA będą w stanie blokować przyjecie Chin do G-8 ?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum